Co faceci naprawdę myślą o stringach?

Wydawać by się mogło, że każdy facet powinien preferować widok kobiecej pupy w stringach kosztem innych rodzajów majtek. Temat jest mocno eksploatowany w licznych mediach, zwłaszcza w dobie Internetu. Jednak wyniki licznych internetowych czy telewizyjnych sond, mogą zaskakiwać. Faceci preferują (przynajmniej pytani o to publicznie) zdecydowanie bokserki, a nawet zwykłe figi. Skąd się to bierze? Dlaczego rodzaj bielizny, który więcej odsłania niż zasłania, niekoniecznie podoba się mężczyznom? Po części może się to brać z tego, że wielu facetów ciągle traktuje springi jako swego rodzaju fetysz, którego się obawiają, a zwłaszcza obawiają się przyznać, że im się podoba. Nie wiemy skąd takie obawy, bo przecież springi w dzisiejszych czasach zdecydowanie wyszły poza obszar przeznaczony dotąd dla erotyki. Druga sprawą, która zraża wielu facetów do stringów, jest fakt, że często są zmuszeni oglądać je zbyt wyeksponowane i to niekoniecznie na pupach, które są do tego typu bielizny stworzone. Jeżeli jeszcze górny pasek wystaje ponad zbyt obcisłe spodnie, to nie dziwmy się, że facet może się zrazić do stringów w ogóle. I wtedy nic nie pomoże, że akurat nasza pupa jest stworzona do eksponowania jej w takiej skąpej bieliźnie. Bo nie oszukujmy się, jeżeli chcemy się podobać facetom, to musimy ubrać się w coś, co pasuje konkretnie do nas, naszej sylwetki, naszego charakteru, a nawet aktualnego nastroju. Na siłę wciskanie się w coś co do nas nie pasuje, przyniesie znacznie więcej szkody niż pożytku. Także komentarz co do postrzegania stringów przez facetów, jest w wielu wypadkach komentarzem na temat pupy właścicielki jako całości a niekoniecznie samej bielizny. Bo nikt nie uwierzy, że normalnemu facetowi nie będą się podobać springi na ładnej, wysportowanej, bliskiej ideału pupie. Jednak czy dla nas, posiadaczek pup, którym z ideałem jest zdecydowanie nie po drodze, nie ma możliwości, żeby podobać się facetom w stringach, które po prostu lubimy nosić? Oczywiście, że nie! Pierwszym wyjściem jest po prostu nie przejmować się tym, co ewentualnie myślą o nas faceci! Jest wyjście dobre jak każde inne, jednak czasami ubieramy się po to żeby faceci właśnie o nas myśleli i to najlepiej pozytywnie. Również wtedy nie musimy rezygnować ze stringów. Rada jest prosta, musimy tylko dobrać odpowiedni krój dobrej jakości bielizny. Bo springi stringom nierówne, nie muszą to być tylko cienkie paski rodem z filmu porno. Nawet facet jest w stanie odróżnić dobrej jakości, subtelną bieliznę od tej, która tylko takową chce udawać. Należy również zadbać o to, żeby springi stały się kluczowym elementem ubioru dopiero wtedy, kiedy my tego będziemy chciały i kiedy na to pozwolimy. Wcześniej tylko my mamy czerpać satysfakcję ze świadomości, że jesteśmy ubrane w to co lubimy i do tego jesteśmy bardzo sexi. Nie możemy epatować tym, co powinno być nagrodą w odpowiednim momencie. Wtedy żaden facet (no może oprócz tych najbardziej konserwatywnych lub zakompleksionych) nie powie nam, że nie lubi stringów

Dodaj komentarz